czwartek, 17 listopada 2011

Garnier + mango i kwiat tiare = rozczarowanie !!

Dziś wreszcie po naprawdę długim czasie skończyłam szampon Garniera Naturalna Pielęgnacja - Mango i Kwiat Tiare. 






Na szczęście szamponu nie kupiłam tylko dostałam jako gratis do zakupów, dlatego etykietka jest w obcym języku. Szampon miał aż 400 ml i uwierzcie długo się męczyłam z nim. Producent twierdzi, że szampon jest stworzony, "aby nadać Twoim włosom miękkość i blask". Otóż ani miękkości ani blasku nie zauważyłam, wręcz przeciwnie doprowadził moją skórę głowy do stanu, z którego się jeszcze regeneruję. Suchość jeszcze w takim "skumulowaniu" nie dotknęła mnie nigdy, widać kiedyś musi być ten pierwszy raz. 


Posiada co prawda kilka plusów, m.in. ładny zapach (uwielbiam wszystko co pachnie lub smakuje jak mango:) i niska cena....hmm i na tym koniec plusów. Minusów jest zdecydowanie więcej, ale nie chce tu być jakimś "oskarżycielem", choć faktem jest, że się Garnier nie spisał w tym przypadku. 


Niektóre dziewczyny na YouTube'ie zachwalały ten szampon jednak u mnie nie spełnił swojej funkcji. Może to i dobrze bo w ten sposób mogę wrócić do swojego ulubionego Elseve Energia i Blask:)


A jakie są Wasze doświadczenia z szamponami Garniera? Macie swoje ulubione?


xoxo
Ania 

czwartek, 3 listopada 2011

Wspomnienie Halloween:)

W tym roku po raz pierwszy wzięłam do ręki dynię, tzn. zabrałam się za nią z zapałem i nadzieją, że coś z niej wyjdzie Halloween'owego. 
Plan był prosty: zrobić "latarnię" i zupę. Zakupiłam aż 3 dynie - dwie małe i jedną dużą. Z tą ostatnią poszło jak z płatka, małe okazały się wyzwaniem, twarde w środku, praktycznie nie wykorzystałam ich miąższu - za to ich zapaloną wersję możecie zobaczyć poniżej:








Duża dynia dała na tyle dużo miąższu, że spokojnie mogłam się zabrać za gotowanie zupy. Mój przepis pochodzi z jakiejś strony internetowej ale go na własne potrzeby lekko zmodyfikowałam. 

Dla zainteresowanych oto on:
500 g - 1kg dyni (w zależności ile Wam się uda wyskrobać miąższu)
1 lub 2 ziemniaki
1 marchewka
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
1 litr wywaru z rosołu
curry, pieprz, sól, cukier

1. Cebulę pokrojoną w kostkę i wyciśnięte ząbki czosnku należy zeszklić na patelni. Ziemniaki,dynię i marchew pokroić w kostkę i dodać do cebuli i czosnku, lekko poddusić.
2. Po ok. 5 minutach dodać wszystkie warzywa do rosołu. Ugotować do tego stopnia, że ziemniaki i marchew będą miękkie. Dodać curry (ja dodałam na oko), pieprz i sól oraz odrobinę cukru do smaku.
3. Przygotowaną zupę zmiksować kiedy trochę ostygnie. Ponownie należy ją podgrzać do podania. Zupę polecam z płatkami migdałów, słonecznikiem oraz grzankami lub groszkiem ptysiowym.
----> Smacznego:)

BTW Jak Wam minął Halloween?? Dużo cukierków rozdaliście? 
Ja musiałam się pozbyć z szafy wszystkich zapasów na czarną godzinę. A może sami chodziliście z psikusami po sąsiadach??

xoxo

Ania


pierwszy krok

Napisanie pierwszego posta wcale nie jest takie łatwe, zresztą dobrze o tym wiemy, że w życiu nic nie jest proste. Ale mniejsza o tym.


Zacznę od tego, ze chciałabym na tym blogu dzielić się z Wami moimi nowymi lub już starymi odkryciami kulinarnymi, kosmetycznymi, filmowymi, książkowymi i czasem modowymi. Nie uznaję się za guru, ani za eksperta ale może moje odkrycia/wykopaliska/pomysły kiedyś komuś się przydadzą.


Życzę Wam przyjemnego czytania, a Wy życzcie mi powodzenia, cierpliwości i wytrwałości w pisaniu:)


xoxo

Ania